Już po raz czwarty w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Czarnej organizowany jest Orszak Trzech Króli. Wydarzenie przygotowane jest z jeszcze większym rozmachem i z jeszcze większymi efektami.
Z roku na rok wydarzenie przygotowywane jest z jeszcze większym rozmachem i jeszcze z większymi efektami - cieszy się ks. proboszcz Marcin Krępa.
W tym roku gwiazdę na Wschodzie imitowały sztuczne ognie i race świetlne. Orszakowi towarzyszyła jak dotąd największa liczba aktorów, statystów i dzieci. Wcielili się oni w postacie Świętej Rodziny i innych bohaterów, znanych z Pisma świętego.
Licznie i kolorowo reprezentowany był dwór Heroda. Dzieci z miejscowej szkoły pod kierunkiem Marzeny Hebdy wcieliły się w postacie pasterzy, a wokół nich i wokół szopki została przygotowana stajnia z żywymi zwierzętami: owcami i osiołkiem, którego zagroda była oblegana przez dzieci.
Na moście zaprezentowany został też układ taneczny walki dobra ze złem, przygotowany przez dzieci z miejscowej szkoły pod kierunkiem Marty Cygan.
Orszak został zorganizowany przez parafię Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Czarnej przy pomocy Gminnego Centrum Kultury i Promocji, a koordynatorem całej akcji była Małgorzata Pękala, która od lat z wielkim poświęceniem koordynuje przebieg orszaku. W jego organizację włączyli się także przedstawiciele rady parafialnej z Krzysztofem Madurą.
- Podobnie jak w ubiegłych latach wydarzenie było pełne uśmiechu radości i rozmachu. Scenę karczmy przygotowały parafianki z Koła Gospodyń Wiejskich z Jaźwin - tej części parafii, która na co dzień modli się w kaplicy dojazdowej w Jaźwinach. To w tej scenie było najwięcej śpiewu, tańców oraz radości, która była wzmocniona niespodzianką, czyli degustacją specjalnie przygotowanej na tę uroczystość i upieczonej okazałej wieprzowiny - dodaje proboszcz.
W orszaku brała również udział orkiestra dęta, trębacz, a także schola parafialna pod kierunkiem Ewy Labak.
Panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Czarnej, Jaźwin i Golemek przygotowały na koniec herbatę i ciasto dla wszystkich. Były też orszakowe cukierki - krówki.
Barwne stroje aktorów każdego roku są uzupełniane, dlatego są coraz bogatsze i piękniejsze. Orszak na stałe wpisał się w cykl wydarzeń i gromadzi potężną liczbę wiernych, którzy szczerze cieszą się i chętnie angażują się we wszystkie prace i role.
Miejscowi duszpasterze, ubrani w stroje pielgrzymów jakubowych, byli koordynatorami całego projektu.
Jak podkreśla ks. Krępa, orszak bardzo łączy ludzi ze sobą, a wspólna praca sprawia im wiele satysfakcji i radości.
- Czarna kolejny raz pokazała, jak silne są tradycja, pobożność i wiara, którą można pięknie celebrować i pokazywać dzisiejszemu światu - podkreśla duchowny.