Pewnego dnia po szkole, wraz z moją przyjaciółką wybrałyśmy się na spacer. Poszłyśmy na Stary Rynek w naszym mieście oraz nad Wisłokę, gdzie znajduje się Bazylika Św. Mateusza w Mielcu, moim rodzinnym mieście. Pogoda była zmienna, raz pięknie świeciło słońce, raz było pochmurno. Jednak chmury układały się tak pięknie i było na tyle ciepło, że nie przeszkadzało nam to. Miało to swój urok.