Szłam powoli brzegiem, obserwując to, co zmienia się wokół mnie. W lustrzanym odbiciu wody widziałam gałęzie drzew, a jedynym dźwiękiem, który przerywał ciszę, był szum wody i radosny śpiew ptaków. Nagle, spomiędzy zarośli, wyłonił się on – stary, potężny most kolejowy.