• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Oddychać Jezusem

    Joanna Sadowska

    |

    Gość Tarnowski 11/2013

    dodane 14.03.2013 00:00

    Śpiewana w okresie Wielkiego Postu pieśń błagalna „Od powietrza, głodu, ognia i wojny” w Jaworznej brzmi bardzo wymownie.

    Karty księgi łask wypełniają świadectwa cudów. „W roku 1846 cholera zatrzymała się i już nie grasowała wzwyż od figury Pana Jezusa, bo z górnej Jaworznej zbierali się ludzie i błagali o zmiłowanie”. „W jesieni 1914 roku wojska rosyjskie dotarły pod Limanową, cała wieś przy figurze błagała Jezusa modląc się i leżąc krzyżem. Krwawe zmagania pod Limanową nikomu w Jaworznej nie wyrządziły krzywdy, a nawet sprawiły odwrót wojsk rosyjskich”. „W roku 1944 w Jaworznej przybywali partyzanci Armii Krajowej, a jednak nie było żadnej rewizji, pacyfikacji, choć z Jaworznej wychodziły rozkazy”. Świadectw Bożej łaski przytoczyć można setki, bo Jezus Frasobliwy od stuleci błogosławi okolicy i jej mieszkańcom. – Ratuje od śmierci, ciężkiej choroby, rozpadu małżeństwa. Tak jak przed laty, tak i dziś uzdrawia dzieci i dorosłych – mówi ks. Józef Cieśla, miejscowy proboszcz.

    Na przekór żywiołom

    Od niepamiętnych czasów jaworznianie szczególnym kultem otaczają figurę Pana Jezusa Frasobliwego, zwanego tu również Miłosiernym. Przez długie lata znajdowała się w górnej części wsi, tuż przy drodze, a obok potoku. Została wyrzeźbiona przez nieznanego artystę, prawdopodobnie w XVIII wieku. W 1892 roku wielki huragan przewrócił kamienny słup, na którym znajdowała się figura. Mimo że posąg spadł z kilkumetrowej wy- sokości do potoku, nie doznał żadnego uszczerbku. To pobudziło miejscową ludność do jeszcze większej czci. Pan Jezus wrócił na swoje stare miejsce, gdzie mu wybudowano kapliczkę. Miała ona chronić figurę przed kolejnymi nawałnicami. Gdy w latach 30. ub. wieku pojawiła się możliwość wybudowania w Jaworznej kościoła parafialnego, mieszkańcy, o czym pisze ks. Jan Odziomek w „Tarnowskich Studiach Teologicznych” tom IX, przyjęli to z entuzjazmem, tym większym, że dostrzegali możliwość przeniesienia do niej cudownej figury. Jak podają kroniki parafialne, bez grosza przystąpiła miejscowa ludność do budowy i bez grosza długu szybko ją ukończyła. Jezus Frasobliwy błogosławił.

    Miłosierny Jezus Frasobliwy

    Od czasu wybudowania kościoła kult bardzo się rozszerzył i trwa nadal. – W każdy piątek odprawiana jest u nas nowenna do Pana Jezusa Frasobliwego, a w pierwszy piątek miesiąca czuwania przebłagalno-pokutne. Powstała nawet orkiestra – dodaje proboszcz. Na odpustach tysiące ludzi na kolanach obchodzą pokutnie cudowną figurę. – Za ołtarz parafianie chodzą na ofiarę również w tygodniu, po Mszach św. odprawianych w intencjach przez nich zamawianych – zauważa ks. Cieśla. W tej małej parafii, liczącej niewiele ponad 500 wiernych, kult Jezusa Frasobliwego przeplata się ze czcią Jezusa Miłosiernego, co potwierdzają znajdujące się w kościele relikwie św. s. Faustyny i bł. ks. Michała Sopoćki. – Do tego jeszcze dochodzi Przemienienie Pańskie, bo taki tytuł nosi nasz kościół – dodaje proboszcz. I mimo że są na uboczu, czy wręcz, jak sami mówią, prawie na końcu świata, a w niedalekiej Limanowej i Pasierbcu pulsują wiarą sanktuaria maryjne, jaworzneński Jezus odbiera tu wielką cześć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół