• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • List z butelki

    dodane 10.10.2013 00:00

    Szefowa tutejszych remontów jest niezawodna. Nie tylko dobrze kieruje pracami, czy sprowadza najlepsze ekipy, ale też dba o finanse i spłatę wszystkich należności.

    Urokliwy kościółek w Przydonicy służy wiernym od 1527 roku. To właśnie tutaj swój dar pozostawił Jan III Sobieski. Obraz Matki Bożej Przydonickiej, będący wotum wiedeńskiej wiktorii, stał się dla miejscowych i pielgrzymów źródłem Bożej łaski i miłosierdzia przez wiele stuleci.

    Dla potomnych

    Przez wieki świątynia była kilkakrotnie restaurowana, 8 lat temu zaczął się tu kolejny, gruntowny remont. – Wszystko było bardzo zniszczone, drewno zjedzone przez korniki, a przy większym deszczu przeciekało w zakrystii – mówi ks. Janusz Szczypka, kustosz przydonicki.

    – Najpierw zajęto się zewnętrzną elewacją kościoła, wymieniono dach, krokwie i wieżę kościelną – wylicza. Remontując wieżę, odkryto w niej starą, pięknie zalakowaną butelkę. – Po otwarciu okazało się, że zawiera list z zamierzchłych czasów. Włożyliśmy go z powrotem do butelki. Dołożyliśmy do tego kilka współczesnych monet oraz napis dla potomnych – dodaje proboszcz. W kolejnych latach odnawiano wnętrze świątyni: prezbiterium, sufit, ściany boczne. Z renowacji wróciły główny ołtarz i ambona. W przyszłym roku planowany jest remont ołtarzy bocznych. Fundusze na tegoroczne prace remontowe pochodziły z puli ministerialnej (350 tys. zł) oraz województwa małopolskiego (30 tys. zł).

    Koperta od Matki Bożej

    Znaczący i nieodzowny był też wkład własny parafian, którzy ofiarnie wspierali inwestycje. – Czasami jednak brakowało pieniędzy na spłatę należności. Co wtedy robiłem? To, co wszyscy, którzy przychodzą do naszego kościoła. Klękałem i modliłem się, prosząc o pomoc Matkę Bożą, obchodziłem na klęczkach trzykrotnie ołtarz z cudownym obrazem. Pamiętam, jak raz po takiej modlitwie wróciłem na plebanię i zobaczyłem mrugające światełko telefonu. Nagrał się nieznany mi mężczyzna z informacją, że chce się ze mną spotkać. Myślałem, że przyjedzie do spowiedzi, a on podczas spotkania wręcza mi kopertę z dokładnie wyliczoną kwotą, o którą prosiłem Matkę Bożą – opowiada. W ostatnich latach odnowiono też spichlerz, znajdujący się obok zabytkowego kościoła, trwają również prace przy wykańczaniu nowej świątyni, poświęconej w 2011 roku. Drewniany kościół jest niewielki, parafia też mała, ale dzięki wstawiennictwu Matki Bożej inwestycje prowadzone są tu na szeroką skalę. – Bo to Ona wszystkim kieruje, co widać na każdym kroku – podkreśla kustosz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół