Nowy numer 2/2021 Archiwum

Błogosławieni wezwani do działania

Poniższa lectio divina jest propozycją medytacji drugiej części błogosławieństw Mt 5,7-12. Cel medytacji: Błogosławieństwa zachęta dla chrześcijan do działania. Rozważanie o chrześcijańskiej gotowości do działania.

Błogosławieni czystego serca (Mt 5,8)

W każdej religii czystość jest uważana za warunek konieczny przy zbliżaniu się do rzeczy świętych czy przy składaniu jakichkolwiek ofiar. Zasadniczo jednak akcentowano czystość zewnętrzną – fizyczną, zarówno ofiarnika, jak i ofiary. Stan czystości moralnej ofiarującego znajdował się na drugim miejscu. Takie podejście po części niesie ze sobą treść Księgi Kapłańskiej (szczególnie Kpł 11 – 16). U podstaw legalistycznego pojmowania czystości stało przekonanie o jedności ducha i ciała człowieka. Wprawdzie już Pięcioksiąg przestrzegał przed jedynie zewnętrznym formalizmem, jednak zdecydowane przeciwstawienie się zwracaniu uwagi tylko na zewnętrzną czystość pojawia się w pouczeniach proroków[4].

W Starym Testamencie jedynie Bóg jest postrzegany jako Ten, który ma moc oczyścić wnętrze człowieka: „pokropię was czystą wodą [...] i dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36,25-27). Jeszcze dobitniej prośbę o odnowienie i oczyszczenie człowieka z wszelkiej przewrotności w zamiarach i pragnieniach wyraża Psalmista (Ps 51), prosząc: „obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego” (w. 3-4). „Pokrop mnie hyzopem, a stanę się czysty, obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję” (w. 9). „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego” (w. 12).

W czasach Chrystusa żywe były praktyki dotyczące przestrzegania czystości legalistycznej (tzw. tradycje starszych)[5]. Mistrz z Nazaretu, nie wykluczając przestrzegania niektórych z nich (zob. Mk 1,43-44), potępia jednak przesadę czy wręcz niezgodność niektórych z tych przepisów z Prawem (zob. Mk 7,6-23.). Szczególnie zaś akcentuje, iż prawdziwa czystość musi mieć charakter wewnętrzny, musi rodzić się w sercu.

Rzeczownik „serce” (gr. kardia) najczęściej występuje w Ewangelii Mateusza (zob. Mt 5,8.28; 6,21; 11,29; 15,8; 18,35; 22,37),  w kulturze semickiej może oznaczać ośrodek ludzkich pragnień i dążeń, myśli i odczuwania. To właśnie już poprzez pożądliwe patrzenie na kobietę człowiek w swoim sercu dopuszcza się cudzołóstwa (zob. Mt 5,28). Również w sercu winno nastąpić przebaczenie wszystkim winowajcom – a szczególnie bratu (zob. Mt 18,35). Z wnętrza człowieka, czyli z serca, pochodzi wszystko, co czyni człowieka nieczystym (zob. Mt 15,18-20).

Obraz czystego serca uzupełnia św. Paweł, który pisze do gminy w Efezie, że „celem każdego przykazania jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej” (1Tm 1,5). Znamienne jest, iż Apostoł Narodów zestawia ze sobą „czyste serce” i „czyste sumienie” jako wyrażenia bardzo bliskie znaczeniowo, wręcz synonimiczne.

Szóste błogosławieństwo pozostaje w korelacji z Pawłowym rozumieniem „czystego serca”. Wyrażenie to ma w tym kontekście szerokie pole semantyczne, w którym mieści się także znaczenie zestawienia: „czyste sumienie”. Bowiem Mateuszowe „czyste serce” wskazuje na ludzi, w których nie ma fałszu ani złości. Są to ludzie o czystym sumieniu właśnie, którzy przestrzegają Bożego prawa, którzy żyją w zgodzie z tym, co myślą. Są to ci, którzy żyją w miłości, którzy trwają mocno na fundamencie wiary w Chrystusa.

Ludzie czystego serca są szczęśliwi, bo będą oglądali Boga, który jest „Bogiem ukrytym” (Iz 45,15), który „przenika serca i nerki” (Ps 7,10), a którego „żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć” (1Tm 6,16; por. J 1,18). Jedynie wielcy mistycy Starego Przymierza mogli widzieć Boga. Przywilej taki miał Mojżesz (zob. Wj 33,11), a jako drugi – Eliasz, który pod górą Horeb spotkał się z Bogiem „w szmerze łagodnego powiewu” (1Krl 19,12-14).

Droga do oglądania Boga w Nowym Testamencie wiedzie poprzez Jezusa Chrystusa. Kto zobaczył Chrystusa, widzi także i Ojca (zob. J 14,9-14). Jednakże dopóki Jezus nie wróci do swojego Ojca, nie ukaże całej swojej chwały (zob. J 17,1). Stąd też autor Listu do Hebrajczyków napisze, iż Jezus musiał wrócić do „tych rzeczywistości, których nie widzimy” (Hbr 11,1). A wszystko po to, abyśmy oczekiwali Jego powtórnego przyjścia „z wielka mocą i chwałą” (Mt 24,30).

Chrześcijanin winien nieustannie oczyszczać swoje serce (por. Hbr 9,14), nieustannie uświęcać się, aby móc oglądać Boga twarzą w twarz (1Kor 13,12). To oglądanie dokonuje się teraz w sposób mistyczny, natomiast pełnia tego obcowania nastąpi w królestwie Bożym, które nadejdzie, według Mateusza, wraz z powracającym Chrystusem (por. Mt 24,30-31)[6].

« 1 2 3 4 5 »

Pytanie

Do jakiej księgi Starego Testamentu nawiązuje autor Pierwszego Listu św. Piotra?

Odpowiedzi z podaniem tradycyjnego adresu pocztowego prosimy przesyłać e-mailem na adres: studium@gosc.pl

lub pocztą tradycyjną:

"Gość Niedzielny" Plac Katedralny 1
33-100 Tarnów

Administratorem danych osobowych jest Instytut Gość Media (Organizator). Dane osobowe są przetwarzane na podstawie Pani/Pana zgody, w celu przeprowadzenia konkursu, przez okres do zakończenia całego postępowania konkursowego. Dane osobowe mogą być udostępniane uprawnionym organom. Przysługuje Pani/Panu prawo dostępu do treści swoich danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu, wniesienia skargi do organu nadzorczego. W każdym momencie zgody na przetwarzanie danych w celu przeprowadzenia konkursu jak i opublikowanie wyników mogą zostać wycofane przez kontakt na adres e-mail: sekretariat@igomedia.pl.

Zgłoszenie

 "Gość Niedzielny"
Ul. Katedralna 1
33-100 Tarnów

lub na adres
studium@gosc.pl

Sponsor