GN 32/2018 Archiwum

Miasto Boże

Starotestamentowe figury Kościoła.

Przed tygodniem wpatrywaliśmy się w obraz Kościoła jako „Arki Pana” płynącej po wzburzonych wodach świata i zapewniającej ocalenie wszystkim szukającym w niej schronienia. Podobną wymowę posiada kolejna starotestamentowa figura Kościoła – „Miasto Boże” – której poświęcony jest dzisiejszy wykład.

Z pewnością można dostrzec pewne podobieństwa. Biblijny obraz miasta nawiązuje bowiem w dużej mierze do występujących na obszarze Bliskiego Wschodu osad obronnych, które były poprzedniczkami późniejszych warownych miast. Głównym ich zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom, którzy chronili się w obrębie murów. Czytając księgi biblijne możemy dostrzec występujące często przeciwieństwo: „odludna kraina” – „zaludnione miasto”. Widoczne jest ono chociażby w Psalmie 107, gdzie odnalezienie drogi do miasta ukazane zostało w sposób symboliczny jako wybawienie od niechybnej śmierci, jaka czekała człowieka poza miastem. Najpierw psalmista opisuje beznadziejną sytuację wędrowców błąkających się po pustkowiu:

„Wielu z nich błądziło po dzikich pustkowiach,

po bezludnych terenach, gdzie nie było osad” Ps 107,4).

W swym tragicznym położeniu wezwali jednak pomocy Pana i zostali ocaleni:

„A gdy wygłodniali i bardzo spragnieni

stanęli w końcu w obliczu pewnej śmierci,

to w swoim nieszczęściu do Jahwe zawołali,

a On ich uwolnił od wszelkich utrapień

i zawiódł prosto do miasta wspaniałego,

gdzie wreszcie mogli znaleźć odpoczynek.

Niech więc dziękują Panu za Jego łaskawość

i za wszystkie cuda, które im uczynił,

za to, że ich poił, gdy byli spragnieni,

i wygłodzonych sycił wszelkim dobre” (Ps 107,5-9).

W utworze tym miasto ukazane zostało jako dostarczające schronienia, pożywienia oraz napoju, a także wszelkiego innego dobra. Zatem „odnalezienie drogi do miasta” jest tutaj tożsame z „odnalezieniem drogi ocalenia i wybawienia od śmierci”. Aluzją do takiego rozumowania jest także znana ze Starego Testamentu instytucja „miast ucieczki” – wybranych miast, w których mógł schronić się człowiek, który w sposób nieumyślny i niezamierzony pozbawił życia innego człowieka (Pwt 19,4). Przekraczając bramy „miasta ucieczki” chronił się tam przed odwetem i zemstą rodziny zabitego i oczekując na sprawiedliwy osąd zgromadzenia (por. Joz 20,1-9).

« 1 2 3 4 5 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Pytanie

Kościół to wspólnota ludzi powołanych przez Chrystusa. Z czym zawsze łączyło się i wciąż łączy się powołanie?

Odpowiedzi z podaniem tradycyjnego adresu pocztowego prosimy przesyłać e-mailem na adres: studium@gosc.pl
lub pocztą tradycyjną:

"Gość Niedzielny" Plac Katedralny 1
33-100 Tarnów

Konkurs

Zgłoszenie

 "Gość Niedzielny"
Ul. Katedralna 1
33-100 Tarnów

lub na adres
studium@gosc.pl

Sponsor